sobota, 21 marca 2015

Witamy WIOSNĘ :-)

 Wreszcie do nas przybyła!!! Od dziś możemy sobie śpiewać- WIOSNA, WIOSNA, WIOSNA ach to TY !!!!!!!!!!!! Przyszła przez wielu tak bardzo oczekiwana i  mnie też ;-) Dzisiaj swoje święto mają również LASY(przez nas ludzi tak bardzo kochane i zaniedbywane). Obchodzony jest MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ LASÓW pod hasłem "LASY, KLIMAT, ZMIANA". Dzień ten został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 28 listopada 2012 roku.  Przy tej okazji będąc na spacerze z Gają zrobiłam zdjęcia pokazujące złą stronę ludzi. Ludzka głupota i bezmyślność. Czasem ręce i nie tylko opadają patrząc na to co wyrzucane jest do lasu. Co siedzi w ludzkich głowach, że wleką w głęboko w las śmieci. Jak prościej byłoby wywieść na śmietnisko lub segregować. Róbmy tak dalej a za parę lat skończą się regenerujące spacery w leśnym zaciszu. Nie będzie grzybów, jagód a zwierzyna leśna będzie umierać przez ludzką głupotę. Mama mi pokazywała zdjęcie jak małemu liskowi ugrzęzła głowa z wyrzuconym słoiku. Las to mieszkanie (ostoja) zwierząt i czasem ludzi. Postawmy się na miejscu sarny, jelenia, dzika, zająca i innych leśnych stworzeń czy chcielibyśmy mieć taki "burdel" we własnym domu? Dzisiejszy dzień skłania do refleksji !!!!!

















Wiosennie GAJA   :-)
 





sobota, 14 marca 2015

Niech 13-tka będzie dla Nas szczęśliwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak jak obiecałam post jak głosować na Gaje. Zdecydowałam się ponownie wysłać zdjęcie psiny na konkurs. Organizatorem jest Dogomania na swoim facebooku. Konkurs trwa do 19 marca 2015r. 

Instrukcja jak poprawnie głosować:
2.Po otwarciu ukaże się zdjęcie.
3.Kliknij pod zdjęciem „Lubię to” :-)


Nie chciałam ale się zdecydowałam

Niestety w konkursie na facebooku Psiej Paczki nie udało nam się wygrać. Jestem trochę "rozmemłana" z tego powodu. Długo prowadziłyśmy ale nas wyprzedzili. Nie byłabym sobą jakbym nie prześwietliła właścicielki zdjęcia. Bingo. Okazało się że to jakaś nastolatka (choć pcha mi się na usta inne słowo). Co ja paczę co ja widzę- jest w grupach które zajmują się nabijaniem lajków. Mase ich miała na swoim profilu. Jak to zobaczyłam trochę się zdenerwowałam. Chwytając się ostatniej deski ratunku pozapisywałam się do tych grup. Myśl była taka może akurat. Człowiek chciał uczciwie ale się nie da. Trzeba po trupach do celu. Widać było, że większości to same smarkate siedzą w takich grupach a treść ich postów potrzebuje natychmiastowego wykasowania. Po zakończeniu konkursu wypisałam się z tych grup i nigdy więcej czegoś takiego. Bo chciałam naprawdę chciałam coś dla tego mojego Dziamdziora wygrać. Dlatego się tego chyciłam. Teraz się przekonałam na jakich zasadach co nie co się kreci. Jeszcze zostawała iskierka nadziei, że komisja zdjęcie wybierze ale lipa. Stwierdziłam nigdy więcej udziału w konkurach, na których trzeba zbierać lajki bo trzeba po ludziach pisać i "żebrać" o głosy. Jest to trochę "inne" bo nie wszyscy, do których piszesz polakują ci zdjęcie. Nie czytają wiadomości lub sobie nie życzą sobie czegoś takiego dostawać.  Nawet mamie mówię- "Wybij mi z głowy następnym razem takie konkursy". Mamuśka się śmiała. Też bardzo zaangażowała się w lajkowanie. Napisałyśmy z mamą instrukcję, żeby ludziska wiedziały jak głosować. Punkt po punkcie a człowieki nie czytały postu ze zrozumieniem. To trzeba było wysyłać wiadomości prywatne a one nie wszystkie trafiały do folderu inne. Zamieszanie. Trochę sobie pokwękałam z tego powodu. Długo moje maruderro nie trwało. Dzisiaj zobaczyłam nowy konkurs. Jest on bardziej sprawiedliwy. Ma się aż trzy szanse na nagrodę. Są lajki (znienawidzone przeze mnie), komisja wybiera i losowanie. Zdecydowałam się wysłać zdjęcie Gai :-) Jedna Pani pod konkursowym zdjęciem Gai na facebooku Psiej Paczki napisała- "piękne zdjęcie !!!! jeżeli nawet nie wygracie to i tak jesteście najlepsi"- moja mama powiedziała tak- "To jest nagroda"!!! Następny wpis o tym jak głosować. Spokojnego sobotniego wieczoru :-)

wtorek, 10 marca 2015

Pięćdziesiąt Twarzy Greya film

Parę dni temu siostra wysłała mi link dzięki, któremu mogłam obejrzeć ten słynny film. Powiem wam tak. Jestem zadowolona, że go obejrzałam. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Nie rozumiem tylu słów krytyki i innego kwękania, że film taki siaki i owaki. Spotkałam się ze słowami, że ludzie w trakcie seansu wychodzili bo taka beznadzieja i marnowanie kasy na bilety. Były też takie, że film super. Ja bym nawet tego filmu do pornosa nie porównywała. Niejednokrotnie ostrzejsze sceny można obejrzeć w TV codziennie. Trochę postać Greya zrobili dziwnie ale to tylko moje odczucia. Zgodzę się z siostrą- "Nie mogę się doczekać ekranizacji kolejnej części" !!! Wiadomo, że nie każdemu film mógł przypasić. Jedno wiem na pewno- kupuję tą trylogię :-)

sobota, 7 marca 2015

GAJA konkurs- głosujcie!!!

Drodzy moi czytelnicy :-) Już raz pisałam na blogu o tym, że zdjęcie mojej bokserki Gai bierze udział w konkursie. Była chwila, że psica prowadziła ale ją wyprzedzili. Dlatego moja prośba jest taka. Jeśli możecie to głosujcie. Konkurs trwa do środy 11.03.2015r.
 To jest instrukcja jak poprawnie głosować:
2. Po otwarciu ukaże się zdjęcie.
3. Kliknij pod zdjęciem „Lubię to” :-)
 
Jeśli możecie to zachęćcie też swoich znajomych do głosowania !!!!! Chciałabym bardzo aby ten mój kochany Dziamdzior (tak też mówię czasem na Gaje) wygrał :-) 

Spokojnego weekendu wam życzę :-)

piątek, 6 marca 2015

Zdjęciowy mix :-) Wiosno przybywaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ostatnie dni to instna przeplatanka pogodawa. Wciągu pół godziny przekrój wszystkich pór roku. Słońce, deszcz, wichura, pierze żabami z nieba (wielkaśne płaty śniegu) i jak masz człowieku normalnie funkcjonować. Dobrze, że jest Gaja i ona człowieka na spacer wyciąga!!! Wierzcie, że czasem serdecznie nie chce ruszać czterech liter z domu. Dzisiaj dodaje mix zdjęć jakie zrobiłam w ciągu ostatnich dni :-) 







Zrobiłam próbę jak to moja mama mówi "ognia" i dodałam filmik :-) 

niedziela, 1 marca 2015

Siedem źródeł po mojemu :-)

Witajcie w to niedzielne popołudnie a raczej wieczór. Dzisiaj obiecany wpis o "Siedmiu źródłach" :-) Wczoraj wybrałam się z Gają tam na spacer. Pojedyncze jednostki ludzi się przewijały więc na spokojnie mogłam robić zdjęcia i wracać wspomnieniami do tych najlepszych czasów tego magicznego miejsca. Od dziecka mama mnie i siostrę przyprowadzała tutaj. To takie miejsce na chwile zadumy i złapanie oddechu. Ludzie od zawsze tam rodzinami spacerowali. Najlepsze czasy moim (i nie tylko moim zdaniem) zdaniem to miejsce ma dawno za sobą. Jego urok padł gdy człowiek zaczął tutaj mieszać. Lubiłam to miejsce, gdy było zarośnięte a wszystko rządziło się prawami przyrody. Taka ostoja.
 Fajnie tak było sobie usiąść na trawie i czasem zjeść kanapki. 





Mam też swoje miejsce na siedmiu. Wzdłuż tej rzeczki wychodzącej z bajorka idę sobie, 
siadam i odpoczywam.

 

 Na zdjęciu kawałek "Siedmiu źródeł" za starych dobry czasów!!!
fot.Elżbieta Kowalska
Gaja :-)

 


Jeśli ktoś z Was chciałby więcej informacji o tym miejscu wystarczy napisać wyszukiwarce- "Siedem źródeł" Olesno.

czwartek, 26 lutego 2015

Konkursowe zdjęcie Gai

Czas nadrobić blogowe zaległości :-) Moje milczenie było spowodowane awarią sprzętu. Już wszystko gra więc coś dziś "naskrobie":-) Chciałam zareklamować i Was poprosić o jedną rzecz.

Zgłosiłam zdjęcie Gai do konkursu na facebooku. Organizatorem jest "Psia Paczka". Nagrodzone będą dwa zdjęcia. Jedno które będzie miało najwięcej kliknięć "Lubię to" pod zdjęciem a drugie wybiera komisja konkursowa. Trzeba wejść na profil facebookowy "Psia Paczka" i kliknąć "Lubię to". Dodaję zdjęcie konkursowe żebyście wiedzieli pod którym klikać "Lubię to" w komentarzach i link https://www.facebook.com/psiapaczka/photos/a.162720537075223.44859.156095397737737/1057973447549923/?type=1&theater .

 Oto zdjęcie konkursowe :-)


Kochani liczę na wasze kliknięcia :-)

Jutro jak pogoda będzie łaskawsza to wybieram się na "Siedem źródeł" :-) Szykuje się kolejny leśny wpis.....

czwartek, 19 lutego 2015

Wiosna przybywa

Powoli wiosna wita się z lasem :-) W powietrzu unosi się taki fajny leśny zapach (taki trochę grzybowy). Słuchając śpiewu ptaków ma się wrażenie, że wiosna już przybyła :-) Przyroda budzi się do życia. Miejscami leży sobie śnieg ale z dnia na dzień jest go coraz mniej. Sama się przekonałam, że wiosna nadchodzi bo nie ubierałam mojej czapki uszatki. Następnym razem odwiedzę "Siedem źródeł". Miejsce jedno z moich ulubionych w lesie. Nastały tam zmiany, które moim i nie tylko moim zdaniem zniszczyły to miejsce.




 Spacerując po lesie można się natknąć na ślady aktywności dzików.



środa, 18 lutego 2015

Postanowienie na 40 dni

Dzisiaj Środa Popielcowa. Zaczyna się Wielki Post. Od paru lat w ten czas odmawiam sobie tego co lubię (bo taki post ma sens według mnie). Kawa i słodycze idą w odstawkę na 40 dni. Jest to dla mnie motywator żeby zacząć ostatnią fazę odchudzania. Jeszcze tylko 5 kg i osiągne wagę taką jaką chcę :-) W kuchni dzisiaj rządziły naleśniki ze szpinakiem, żółtym serem i ananasem :-) Przez ten czas pije hektolitry herbaty a jak chcica przyjdzie na coś słodkiego to jem owoce. Napisałam co chciałam i miałam napisać. Teraz ide się położyć bo głowa mnie boli (nie mam kaca). Podobno jakiś front z silnymi wiatrami nadciąga. Pewnie i to ma wpływ na samopoczucie człowieka.

wtorek, 17 lutego 2015

Ostatki

Dzisiaj sobie niczego nie żałujmy bo są ostatki. Ja z tego powodu wzięłam i postanowiłam zrobić pizze na piwnym spodzie. Dawno jej nie robiłam a dziś taki dzień pozwalający na małe szaleństwo ;-) Przepisu nie zdradzę!!!  Zebrałam się rano na zakupy. Kupiłam co miałam kupić i do domu. Jak było bardziej ku kolacji zabrałam się za przygotowanie pizzy. Trochę to trwało ale warto było. Mama powiedziała, że "nawet ci wyszła" :-) Zdjęcia nie zrobiłam bo jak szybko wyjęłam ją z piekarnika tak szybko zniknęła :-) Objadłam się żeby nie powiedzieć "lepiej". Raz na jakiś czas można sobie pofolgować. Niby człowiek już najedzony ale ten ostatni kawałek pizzy tak na Ciebie patrzy. Jakby chciał powiedzieć zjedz mnie jeszcze !!! Ja jeszcze "rozbierałam" widelcem warstwy składników.  To jest dopiero delektowanie się. Mniam mniam. Stwierdzam jedno jedzenie mnie pokonało !!! 
Od jutra odmawiam sobie przez  40 dni tego co lubię. "O tym i o tamtym" więcej w jutrzejszym poście :-)

czwartek, 12 lutego 2015

Kumulacja

Dzisiejszy wpis będzie zawierał przeplatankę tego co działo się ostatnimi dniami u mnie. Nie pisałam nic parę dni bo wena mnie opuściła i nie tylko. Wtorek to był bardzo trudny i ciężki dzień dla nas. Świnka nam się rozchorowała. Walczyliśmy o niego. Niestety Dzidek wieczorem przekroczył "Tęczowy most". Boli bardzo bo miałyśmy go z mamą na rękach jak zasypiał. Nie lubię używać słowa "zdechł". Brzmi ono tak jakby się zwierzaka nie szanowało (pogardliwie). Pisząc i wypowiadając słowa "Tęczowy most" (dla mnie te słowa są pełne szacunku dla zwierzaka, oddaje się mu w pewien sposób hołd) myśli mam spokojniejsze. Wyobrażam sobie jak biega po zielonej trawie i chrumka radośnie. Trochę czasu musi minąć żeby się to wszystko poukładało. Brakuje jego dźwięków wydawanych, gdy wchodziło się do pokoju jedząc np. jabłko. Nasza Gaja też to przeżyła. Nadal mam przed oczami to jak Dzidka lizała i trącała nosem. Jakby chciała powiedzieć- "Ej stary obudź się". Na swój psi sposób reanimowała go. Pisząc te słowa łzy mi sama zaczynają płynąć. Coś dziwnego wisi w powietrzu ostatnio bo co chwilę wiadomość, że komuś ze znajomych odeszło zwierzątko.
 
Cytuje słowa mojej przyjaciółki, której pies niedawno przekroczył "Tęczowy most" 
-"to był mój synuś,cycuś,czarne oczko nasze".
Teraz razem z Aresem rozrabia.

Teraz weselszy temat. Dzisiaj jest Tłusty Czwartek. Tradycja jedzenia pączków, faworków i róż karnawałowych. Zebrałam się rano i pojechałam moim peguotem z szyber dachem (tak u nas mówimy na rower :-) ) do miasta zrobić napad na pączki. Operacja kryptonim pączek udana. Łupem padło 20 słodziaków. Zawierają w sobie nadzienie malinowe, serowe, bita śmietana i jeszcze jakieś co nie pamiętam. 



 Mama wczoraj do mnie mówi- "Jutro to wiesz co, pizze zamówimy". Wracając z "tour de zadupie" na koniec zostawiłam sobie zamówienie pizzy. W mojej mieścinie jest jedna jedyna pizzeria(jeszcze są dwa miejsca, w których można ten włoski placek zjeść;  jeden lokal powala ceną a w drugim składników jak kot napłakał ), w której pizza jest superaśna. Przyjechałam z miasta do domu. Zdążyłam zrobić kawę i pizza przyjechała. Mniam mniam i sos czosnkowy. Niebo w podniebieniu :-) 


Musimy się resetować po ostatnich wydarzeniach a kolejne przed nami. 


niedziela, 8 lutego 2015

"Z baśni o Królowej Śniegu"

Wczoraj wieczorem zaczęła się śnieżyca. Dzisiaj jak wstałam to zobaczyłam "na całej połaci śnieg". 
Mówię sobie to trzeba uwiecznić. Idealna pogoda na zdjęcia. Moja Gaja od momentu jak wstałam robiła 
te swoje oczy mówiące "na spacer". Ten mój kochany czterołapny kat śledził każdy mój ruch. 
W końcu się zebrałam i poszłyśmy w plener. Aparat na początku odmawiał współpracy ale jakoś poszło. Spacerowałyśmy a przed nami obrazki niczym z baśni Andersena o Królowej Śniegu. 
Dobrze mieć psa, który wyciągnie człowieka  na dwór. Karze się przewietrzyć. Po powrocie do domu wybrałam po konsultacji z moją wyrocznią (Mama bo dzięki niej lubię aparat) zdjęcia najbardziej nadające się do publikacji. Zapraszam do oglądania :-)